piątek, 30 listopada 2012

O walce... z wypadaniem :)The story ..

Wypadanie włosów.
Jestem zołzą dla mojej czupryny. Nie, wróć, byłam zołzą... Jeszcze latem jedyną pielęgnacją stosowana u mnie w tym kierunku było: mycie, raz na jakiś czas odżywka, farbowanie i prostowanie. No i się odwdzięczyły.
Wredna czupryna postanowiła wyłysieć, a z tych co miały zostać miało być połamane czupiradło, ale to w dosłownym znaczeniu tego słowa. Się przeraziłam.
Widząc wszędzie moje włosy, wyciągając je garściami powiedziałam dość tego dobrego. Skończyło się :)
Dzięki ojcu "www" zaczęłam czytać, co też się może dziać. A dziać się mogło wiele...
Stres, to napewno. Kilka miesięcy temu dzięki mojemu eks.. przeżyłam koszmar.
Zła dieta- no tak kilka miesięcy temu oprócz trzech kaw dziennie jadłam może wciśniety na siłę kawałek chleba.
 Do tego katowanie moich wyrostków farbowaniem i źle dobranymi szamponami. Dało oj dało.

Zaczęłam od zmienienia szamponu na najprostszy, najtańszy. Trafiło najpierw na Joanne z rzepy, wzmacniającą. Nie powiem, od razu ciutkę lepiej. Zawsze stawiałam na te z wyższej pólki i powiem szczerze, że jedyny, który jako tako z tej gromadki okazał się dobry to Gliss Kur. Po innych moje włosy były nie takie. Kiedy szampon Joanny się skończył, a jakoś mało wydajny był kupiłam najtańszy, też z rzepy. O nim będzie kiedy indziej, ale muszę przyznać, że jestem zadowolona. Teraz już wiem czemu matula moja kupywała te najprostsze :) W tym czasie dołączyłam kurację z siemienia, o tym też napisze w oddzielnym poście, zakupiłam maskę do włosów oraz odżywkę. Jest też jedwab i odżywka w sprayu. Na mojej półce ostatnią rzeczą jak zawitała jest woda brzozowa. Nie bardzo wiem jak jej używać, jak często, czy po myciu, czy przed, czy trzeba spłukiwać. Wiecie coś o tym może?
I w ten oto sposób odzyskałam równowagę. Teraz włosy wypadają wydaje mi się normalnie, trochę jeszcze się łamią, ale za to końcówki się już nie rozdwajają. Cel jaki postanowiłam osiągnąć to:
zwiększenie ich ilości - baby hair (plosie Mikołaju, plosie o_o)
przyspieszenie ich wzrostu.
Dalej będe eksperymentować  z kosmetykami do pielęgnacji włosów , aż znajdę swój typ :)




1 komentarz:

  1. zaintrygowałas mnie tym szamponem z joanny z żepy..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)