Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIOWO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻYCIOWO. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Ulubieńcy 2014

Witajcie kochani w Nowym Roku. Wreszcie można powiedzieć, że wracamy do rzeczywistości. Oczywiście tradycyjnie w Wigilię się pochorowaliśmy, zaraziliśmy pół rodziny, przejedliśmy się, przepili.., pobalowali, pojeździli. Dość intensywny to był czas. Teraz kolej na podsumę roku 2014 produktami, które najbardziej przypadły mi do gustu i zostały my nr one!



To jedziem. 

KREM:
Bielenda, Skin Clinic Professional, Super Power Mezo, Aktywny krem nawilżający anti-age
Kremik poprostu cudowny. Moja twarzyczka jest po nim jak u niemowlaka. Recenzji niestety jeszcze nie dodałam.


SAMOOPALACZ
Bielenda - drogocenna mgiełka Arganowa samoopalająca

















To co nadaje opalenizny mojej skórze o każdej porze roku. Jest świetna.





SERUM


Serum, które działa cuda na moje pierwsze zmarszczki. Odrodziłam się na nowo.





KREM POD OCZY



Krem, który w piorunującym tempie likwiduje worki i opuchnięcia moich oczu.





PODKŁAD
Affinimat-Maybelline

Najdoskonalszy fluid jakiego miałam okazję używać. Dla mojej cery jest po prostu idealny.




TUSZ
Twist Up the Volume- Bourjors
Niezmiennie od ponad roku. Maskara jest świetna.





KRESKA
Bourjois-Mega liner

Mazak ten kocham już od ponad roku. Miłość do niego nie słabnie...





CIENIE


Bourjois- Smoky Stories - paletka



Za trwałość, piękne kolory, intensywną pigmentację... za doskonałość...




DEMAKIJAŻ


AA-micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy

Garnier, Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry normalnej i mieszanej
Już sama nie wiem, który lepszy. Garniera używam od niedawna i sprawuje się bardzo dobrze.





ŻEL POD PRYSZNIC
Lirene- Różany Ogród

Jest to żel, który zachwycił mnie realistycznym zapachem, który utrzymuje się długo "po" i bardzo uprzyjemnia prysznic.




PIELĘGNACJA
Dove- pistacja i magnolia- balsam



Kocham go za zapach, za długotrwałe nawilżenie, za wielką butlę, za wszystko.
DZIECKO
Tutaj nie widzę za dużo hitów, które królowałyby przez większość 2014 roku. Moje dwa typy to :



Colgate, Maximum Cavity Protection, pasta do zębów, Junior

Pasta, która chroni przed szkodliwym działaniem cukrów. Coś na serio dla mojej Ni. Widzę, że dość dobrze sobie radzi z buźką małej.





Johnson`s Baby, Soothing Naturals, Krem chroniący przed zimnem i wiatrem

Kremik używamy nie tylko na zimno. Doskonale nawilża i chroni skórę córki. Jest prześwietny.


DOM:
Ajax-Sensations
Płyn, który moim wnętrzom nadaje połysk i świeżość.




Cillit, Bang, żel do toalet, wybielanie i dezynfekcja 

Żel który daje czadu w mojej łazience tak bardzo, że aż wszystko błyszczy.

Fist tłuszcz z Biedronki

Płyn Power Fist tłuszcz, 750 ml + kamień i rdza, 750 ml
Pokona każdy brud. Płyn najlepszy z najlepszych EVER!


Czy któreś z tych rzeczy sprawdziły się i u Was?
Mam nadzieję, że 2015 rok przyniesie jakieś nowe odkrycia w innych dziedzinach.... Zobaczymy.

środa, 17 września 2014

Miało być o żelu

Sorry wielkie. Zaniedbałam trochę bloga, ale to wina wszystkiego, po części i moja bo nie chce mi się walczyć z tym sprzętem, którego używam. Kudłata poszła do szkoły, czas jakby przybrał formę monotonną.
 
Nasz dzień mocno się usystematyzował, a ja cieszę

piątek, 30 maja 2014

My wish, our list nr 2- urodzinowo

Widzę, że poprzedni post o tej tematyce ma bardzo duża liczbę wyświetleń, to postanowiłam, tak przy urodzinach walnąć se drugą listę moich, naszych życzeń, tych małych i dużych spełnialnych i niespełnialnych, ehhh. No to jedziem.

wtorek, 11 marca 2014

W 90 dni do ECO-poukładać siebie

Gdzies tam trafiłam na info o tym. Kurcze ja zakręcona za bardzo jeszcze nie wiem o co biega, ale zaczęło się fajnie. Projekt, dzięki któremu trochę się zaczynam porządkować, zdobywam wiedzę a nie robię tego jakąś nie wiadomo jak ciężką pracą. Na razie jest fajnie, no i do zdobycia są nagrody. Niektóre to nawet nie byle jakie. Zapraszam TUTAJ do zapoznania się o co chodzi i TUTAJ do rejestracji. A zapraszam dlatego, że idea wydaje mi się ciekawa.

środa, 12 lutego 2014

Z marzeniami nie wygrasz

Zaraz mnie walniecie, albo sama sie walnę :) Zwykle nie robię takich rzeczy, przechodzę obojętnie, ale tutaj nie przeszłam, a zmusiło mnie do tego TO:
Jak wiecie(Ci co tam czasem czytają) my treasure, moje marzenie, moje pięknidełko...
Spróbowałam swych się i napisałam meila o testowanie. Pewnie mnie nie wybiorą, ale pomarzyć można. Trzeba było wstawić graficzkę, więc to robię. Komercha ze mnie ho ho :)Do czego potrafi zmusić zwykłe niezwykłe mydło ;)

sobota, 4 stycznia 2014

Zakropkowani

Panuje u nas wiren. Wiren nieziemski- ospiańaski. Dziecięcie już przeszło, trochę się tam podrapało, trochę marudziło, generalnie ma już to za sobą. Dziwiłam się ileż to można mieć kropek na ciele. Jeszcze bardziej się zdziwiłam kiedy to mnie zakropkowało. A zakropkowało mnie tak masakrycznie że se ten pudroderm na skórze mogłam rozsmarować a nie kropkować. A wiecie jak się czuje stara krowa która ospe przechodzi już w weiku słusznym? Nie wiecie? To dobrze, bo lepiej nie wiedzieć. Dajcie dzieciom przechorować jak są młode, później już nie będzie tak eksajting :)

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świątecznie

Kochani zmykam, nie będzie mnie troszkę, będę leżeć i się obżerać, więc życzę Wam spełnienia tego co się tam Wam zamarzyło :*
Dziękuję że ze mną jesteście :*

piątek, 20 grudnia 2013

Kupiłam prezenty.

Jeszcze tylko jeden mi został do kupienia. Kurcze zbankrutowałam normalnie. Dzieciów w rodzinie nie może być więcej? Postanowiłam w ten grudzień postawić na prezenty to mam. A w Biedronce promocje mają, minus trzydzieści procent na zabawki. To kupiłam Kudłatej mojej, na ospę chorej- laptopa z Hello Kitty. ostatni była. Latałam po tym sklepie jak wariatka, no i padło na niego.

 (link w źródełku)
Jak nie będzie zadowolona to ją tym laptopem trzepne chyba. Jeszcze dostanie gre planszową, mase plastyczną i zestaw do robienia świeczek. Nic więcej nie kupię, pierdzielę. A teraz ide się pobawić laptopem, pa :*

czwartek, 12 grudnia 2013

Tłumaczę się :)


Hejo!!! Wiem ucichłam.

 Mikołaj był tydzień temu. Dziecko balowało 3 dni. Matka miała chwilę przerwy za to :) Dostała 3 wory słodyczy, myślę, że wizyty u dentysty będą bardzo częste. Dostała i te gry elkrajzing i te koraliki, co się teraz po podłodze walają i dostała koniki i dostała piękna kiecke na wielkie bale, kotka, i znów koniki. A matka co dostała? A jakżeżby inaczej jak ciepłe skarpety na mrozy.
Sztuk jeden. No jaka ja musiałam być niegrzeczna :P Ale tłumaczę się tym , ze matka na serio jest sama(co znaczy że większość rodziny  niet) Więc i prezenty ubogie a raczej niet:) No spoko, przeżyłam. Ale jak se Kudłata zażyczyła pod choinkę Furbiego (tego co się tam uczy itp.)stwierdziłam, że może jak choinki nie ubiorę, wigilii nie zrobię i TV wyłącze to się nie pokapuje że to Gwiazdka?

A tymczasem znowu Wam ględze. Przyszłam tylko się poskarżyć że aparatu nie mam, a takie fajne recenzje dla Was mam i niespodziewajkę.
Lukajcie a na dniach postaram się nadrobić. Pa buziaczki kochane :*

czwartek, 5 grudnia 2013

Szał Mikołajowy- z życia wzięte

Matka, czyli ja spijając o poranku pyszną kawunię, wpadła w zamyślenie, z któreo wynikło, że jutro Mikołajki. Nosz kur... sobie tak pomyślałam, przecież dziecku prezenta jeszcze nie kupiłam, a że dziecko cały czas przylepione do swej rodzicielki, to kiedy, jak no i gdzie? No i pobiegła matka z na wpół mokrymi włosami do znanego czerwono żółtego sklepu w szałem w oczach (bo dziecko śpiące zostawiła) w poszukiwaniu czegoś bardziejszego. łupem padła gra edukacyjna, a przy okazji dalszym członkom rodziny - stos czekoladowych Mikołajów, puzzle, albumy....Jak ja nie lubię grudnia...
PS. Dziecko jeszcze spało jak przyszłam (nie było mnie dwadzieścia minut)
PS 2 Pani przy kasie ze zrozumieniem  spytała tylko "Co Mikołaj?"
PS 3 Kto zdrowy po szóstej po prezenty lata?


Tak oto tym akcentem zaczynam do Świąt wstęp. Brrr

 A jak Wy? Też na ostatnią chwilę?
 



EDIT: Tak minie ta Bezdomka wzięła że w wyszukiwarce zamiast potrawy z owsianką, wpisałam potrawy z biedronką. To będzie ciężki dzień...

środa, 20 listopada 2013

My wish, our list


Drogi Mikołaju byłam niegrzeczna, wiem ,ale może????? Jakbyś miał problem z prezentem dla mnie to przedstawiam moją krótką listę ;P A raczej naszą, krótką bo nie byłabym sobą gdybym myślała tylko i wyłącznie o sobie.

 
Tangle... Moje cichutkie marzenie.. Czerwone- bo to ulubiony kolor Kudłatej, która też będzie 
pewnie używać :)
Essence- 03 dance-til-dawn- śliwka śliweczka i fiolety
To czarne mydło marzy mi się wypróbować....Jest ponoć świetne do wszystkiego.


Chcę piec własny chlebek...
a córka jeść gofry, mnóstwo gofrów....
a Kochany nie słyszeć jak pichcimy i jemy :)

A moim największym marzeniem jest chyba:



Ach te marzenia :) Au was co jest na liście?

wtorek, 19 listopada 2013

Co się testuje? Zapowiedź

No tak, na dworzu ciemno szaro i buro.... Normalnie ponuro. Oby do wiosny.
Wpadam z krótką noteczką. Aktualnie sprawdzam działanie pewnej nowości, która wchodzi na rynek. Oczywiście używam go tak jak zalecił producent, oraz trochę inaczej, po mojemu. Niebawem poczytacie o Long4Lashes - nowej odżywce do brwi. Jak na razie nic nie zdradzę;)

wtorek, 12 listopada 2013

Z życia wzięte

Tak szybko jakoś ten listopad zapierdziela. No nie powiem, może to przez to, że aż tyle wolnego, że byczymy sie w ciepłym domku. Lubię jak tak jest, monotonność października mocno nadszarpnęła moją psychikę, a do tego walące się problemy, które swą kumulację osiągnęły 31 października. Chyba w życiu nie było zarazem tak smutnego jak i kłopotliwego dnia. Dlatego w ramach odskoczni kilka słów o dzieciątku mym.
Moja panna wyjawia ostatnio zapędy do naśladowania matki swej. No kurcze dzisiaj jak się malowałam to też chciała, żeby ją cieniami maznąć a później tuszem. Pięknie. Myślałam , że już zawsze będzie chłopczycą, spodnie, piłki i te sprawy... A tu masz babo placek, getrów zdjąć nie chciała, spódnicę założyła. Dzizass, czy kolejny trudny okres przed nami???Czy dzieciątku się w tyłku przewróciło nagle z dnia na dzień, a może idzie zima ? :)

piątek, 11 października 2013

POst niczym nie związany, a zwłaszcza sznurkiem

Kochani, przybiegam z taka wiadomości fajną i się cieszę niezmiernie. Zostałam wyróżniona przez Caretero i zatrzymujemy testowany fotelik. Ja piszczę z radości, a córka pewnie będzie skakać po odebraniu z przedszkola. Jupi, nareszcie jakaś dobra wiadomość od kilkunastu dni. JUpi.

I jeszcze pochwalę się ostatnimi przesyłaczkami. Są to :
próbka jakiegoś podkładu mineralnego
oraz
próbeczki od JM Spa&Wellness w podzięce za współpracę.
Niestety zdjęć nie posiadam.

piątek, 13 września 2013

Koszt przedszkola-- Wyprawka

Jestem jak najbardziej w temacie przedszkolnym. początek roku za nami, i portfel się uszczupla. U nas wygląda to tak:
WYPRAWKA:
pisaki
2 ołówki
grube kredki
1 op. kredek bambino
2 kleje w sztyfcie
klej vikol
ryza papieru kolorowego
ryza papieru białego
2 bloki techniczne
2 bloki techniczne kolorowe
chusteczki
strój gimnastyczny
zeszyt w 3 linie
zeszyt w kratkę

Prócz tego dziecię miec powinno
ręczniczki na zmianę
worek na obuwie
kapciuchy

Do tego dochodzi opłata na ubezpieczenie 34 zł
Opłata stała za przedszkole wynosi 100 zł plus 6 zł opłata dzienna za jedzenie
Opłata za książki 96 zł.
Do tego można wybrać zajęcia dodatkowe 200 zł za rok angielskiego (1h w tygodniu), lub też 100 zł za taniecna rok (1h w tygodniu), tutaj do angielskiego zapewne potrzebne będą książki. Zajęcia z rtytmiki i gimnastyki w cenie.
Dlatego, że zmieniła sie dyrektorka naszego przedszkola widzę, że kasiorki poszło mniej niż w tamtym roku. Za wyprawkę zapłace mniej (w tamtym roku wyszczególnione były firmy z jakich mają być artykuły), oraz za książki chyba 10 zł mniej. Opłata za przedszkole się nie podniosła, z czego się cieszę.
Razem bez zajęć dodatkowych około 470 zł, z zajęciami 670 :) Słodko, aż się boje podstawówki....
 Przypomnę, że jest to przedszkole prywatne.


Jak jest u Was?


środa, 11 września 2013

Życiowo o ząbkach

Pochwalić się muszę.... Bo to wzruszająca chwila jest :) Dziecko moje ma 6i pół roku i rusza jej się ząb!!! No ale nie byłaby sobą, gdyby mnie tym nie zadziwić. Bo piszą internety, że najpierw górne jedynki wypadają, a jej oczywiście rusza się dolna prawa.... Z zadziwień zębowych mojego dziecka moge jeszcze powiedzieć, że ma trzy jedynki- górne. Gryzoń

środa, 4 września 2013

Przedszkole

Dzień trzeci w przedszkolu. Moja mała zeróweczka nie bardzo chce przyjąć do wiadomości, że będe ją doszkalac w domu. A czemu? Bo dziecko trochę roztrzepane jest i dyscypliny matki sadystki potrzebuje i tyle. Ale spokój jest w domu.... Nigotka wykorzystała czas w przedszkolu na spuszczanie energii więc w domu zapanował ON -błogi spokój :)


wtorek, 20 sierpnia 2013

W czym do szkoły?- z serii aspiracje

W szale zakupów, nerwowo obgryzając paznokcie, niektóre mamy ostatnie grosze w swym portfelu wydają na swe pociechy. Bądź co bądź w tym czasie wydajemy majątek na książki, bo używane już nie mogą być, na kredki, piórniczki, plecaczki i inne pierdoły by dziecko swe dumnie rówieśnikom w oczy spojrzeć mogło i do szkoły chętnie chodziło. Ciężki ten żywot, ja się jeszcze cieszę rokiem swobody, jeszcze....Dlatego jak nie macie pomysłu jak ubrać(!) swe dzieciątka to może jakiś pomysł podsunę:
groszki.pl, zabawkowicz.pl,ofeminin.pl,edziecko.pl,moda.wieszjak.pl,www.zdrowiesportforma.pl


No i to by było na tyle. Cieszę się, że jeszcze nie musze bankrutować.


Całuję




wtorek, 13 sierpnia 2013

Przedremontowe przemyśleniaPokój dziecięcy- z serii aspiracje...

Kurczę...
Nie wiem czy wiecie jak to jest mieszkac w kawalerce w jednym pokoju z dziecięciem...
Nie no, na pewno wiele z Was wie jak to jest, na nasze realia..
Ale do rzeczy. Jako matka pół-samotna funduszy brak. W głównej mierze brak na jakieś super hiper nowoczesne odstylizowanie kącika mojego dziecka. Bo Ni ma, ma taki kąt, wydzielony sprytnie meblami, który można uznać za 'ala pokój dziecięcy. Znajduje sie w nim mnóstwo rzeczy. Jest biurko z nadstawką, szafka "bieliźniarka", regalik z miejscem na rzeczy i zabawki, baa, nawet jedynka do spania. No i tak po rozłożeniu miejsca już brak. Tak patrząc to ogrom mebli ma, w porównaniu z moim miejscem, gdzie znajduje się komoda i ława. No i oczywiście wyrko-mega-nie-wygodne, które chyba se wymienię bo spać nie można. Ale do rzeczy. Kącik tej mojej królewny chce trochę podpicować jakoś. Pomalować, może coś z tymi meblami jej niebieskimi zrobić, bo mnie drzaźni ten kolor niemiłosiernie. To tak w ramach moich inspiracji, marzeń totlotkowych czy coś w tym typie, w necie wykryte:
Linki w łączach.



A tak po mojemu to bym wszystko na biało odwaliła, i tylko mega kolorowe dodatki. Tylko co z tym cholernym niebieskim?

Całuję