Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KULINARNIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KULINARNIE. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 grudnia 2013

Big-Active, Pigwa & Granat

Wiem  że o smaku się nie  dyskutuje, ale przychodzę do Was z taką herbatką, którą być może polubicie, a może i nie, ale chyba warto spróbować.
(link w źródle)

Energetyzująca mieszanka herbaty czarnej Ceylon i aromatycznej pigwy wzbogacona rubinowym nektarem z granatu. Orzeźwiająca moc owoców w połączeniu z ognistymi płatkami kwiatu krokosza tworzą niezapomnianą kompozycję smaków i aromatów. Ceylon, znany również jako Perła Oceanu Indyjskiego, ma zmienny zróżnicowany klimat. Herbata cejlońska nazywana jest także „Herbatą z Wyspy”. Produkowana jest w sześciu rejonach, najbardziej cenione są liście zbierane w wysokich partiach wyspy. Ich napar charakteryzuje się złocistą, złocistoczerwoną barwą oraz intensywnym smakiem i aromatem.



Herbatka idealna na długie wieczory. Ma bardzo ładnie skomponowane nuty aromatyczne, które delikatnie pobudzają do działania.  Aromaty ma tak wyraziste, że po otwarciu opakowania czuć w całym domy słodycz przeplataną cytryną. Takie cytrynowe landrynki Ma smak czarnej herbaty z delikatnym posmakiem owoców. Torebka jest fajna. Od razu mi sie spodobała, nie topi się i mozna ładnie się nią bawić kiedy w pracy jest nudnawooo. Składniki są zrównoważone tak by dawać pełnie doznań kubków smakowych. Piszę o niej, bo warto spróbować. Będziemy się pić na poprawę humoru i Wam polecam spróbowanie.


To pa robaczki moje :*

czwartek, 21 marca 2013

Kulki ziemnaiczane z surówką oprószoną koprem całym- Royal Brand

Kuleczki ziemniaczane

Składniki:

  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 2 jajka
  • ok. 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • ok. 1 szkl. mąki pszennej
  • sól, pieprz
  • bułka tarta do panierowania
  • olej do smażenia


Obrane, ugotowane ziemniaki, przecisnąć przez praskę. Wymieszać je jajami. Do masy dodać  mąki. Ciasto ma konsystencją przypominać na kluski śląskie. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Z ciasta formować kulki wielkości orzech włoskiego i obtaczać w bułce tartej.

Kłaść na głęboki rozgrzany olej, obsmażyć na średnim ogniu do uzyskani koloru złotego. Odsączyć.
Surówa

  • kilka rodzajów sałat (mogą byc gotowe w opakowaniu)
  • pomidory pokrojone w cząstki
  • pół świeżego ogórka pokrojonego w kostkę lub plastry
  • ulubiony sos do sałatek (rozrobiony z łyżką oleju i ciutką wody)
  • koper cały Royal Brand (szczypta)
Wszystkie składniki wymieszać z sosem, na koniec po nałożeniu na talerz udekorować koprem. 




piątek, 8 marca 2013

Kiedy w domu ma się niejadka :)

Stwierdzam fakt, że moja córka jest centralnym niejadkiem. Normalnie powietrzem to dziecko zyje, bo innego wytłumaczenia nie ma. I w tej właśnie chwili moja kreatywność wystawiana jest na ciężkie próby kulinarne i manualne. Więc wymyślam, łechczę jej podniebienie różnymi pysznościami, katuję czasem żądając pomocy w kuchni i chwytając się wszystkich możliwych sposobów. Najbardziej lubi naleśniki i kluchy. Więc postanowiłam to pierwsze jakoś przeinaczyć. Tak więc zrobiłam ciasto naleśnikowe:
mleko
mąka
jajo
ciut oleju
woda gazowana
kakao rozpuszczalne
wszystko zostało ładnie wymieszane i rzucone partiami na patelnie, do której zwykle nic mi się nie przysmala.
W środek owych placuchów
nałożono nutelli i dzemu
a wierzch przyozdobiony
sosem
polewą krówkową i gwiazdkami. 
Zostało wsyśnięte zanim jeszcze zdążyłam herbatę zrobić.
Królewskie śniadanie dla królewny niejadki :)




wtorek, 5 lutego 2013

Śniadanko ze szczyptą Royal Brand

Przed pracą wymyślam szybkie śniadanie, ma być smacznie i łatwo w przygotowaniu. Bo sie spieszy, bo zaraz trzeba iść, bo na głodnego lepiej z domu nie wychodzić. Tym razem padło na jajo ukryte w chlebie.


Potrzebujemy:
Kromki chleba
Jajka
Papryka - Użyłam Royal Brand
Odrobina soli i pieprzu
Olej do smażenia

W kromce wycinamy środeczek, kładziemy na rozgrzanym oleju, wbijając do środka jajko. Na to odrobina przypraw. Smażymy z dwóch stron i jemy póki ciepłe. Mniami :)

sobota, 22 grudnia 2012

Wesołych Świąt! Czyli pierniczenie z córką





Nie będzie wytwornych choin, ani bombek, ale będzie w stylu pierniczenia. Jakiś czas temu z córą moją upiekłyśmy pierniczki na choinkę. Dziecię uradowane bardzo. Bo Ciastkaaaaa!!! Tak więc pomiędzy pomaganiem było bałaganienie, zjadanie surowego ciasta, sypanie mąką, jedzenie upieczonych ciastek no i wyjadanie lukru z miski :) Ogólnie rzecz biorąc wielki sajgon w kuchni i dziękowanie Bogu, że na razie tylko po jednej sprzątać muszę, choć może bym chciała ;). A więc w ramach świątecznego prezentu dla Was i przepis podam:








250 g mąki pszennej

100 g prawdziwego miodu

100g cukru pudru

60 g masła albo margaryny (ja daję masło)

1 jajko

pół łyżeczki sody oczyszczonej

szczypta soli

2 płaskie łyżeczki przyprawy do pierników



Masło, miód i przyprawę do piernika podgrzałam do płynnośc. Mąkę wymieszać z sodą i solą. Zrobić wgłębienie i wlać masę. Dodać resztę składników i wyrobić aż ciasto będzie gładkie . Gotowe ciasto zawinąć i do lodówki na 2 godziny, ewentualnie do zamrażarki na szybko. Ciasto wyciągnąć z lodówki na 10 - 15 minut przed wałkowaniem. Ciasto wałkować na około 5 mm, dzieci lubią albo cieniej albo grubiej :), oprószać mąką i wykrawać ciasteczka. Piec na papierze do pieczenia na blasze w temperaturze ok 160 st. celcjusza 10- 15 minut w termoobiegu lub w 170 st bez termoobiegu. Gdy będą rumiane znaczy, ze sa już gotowe. Dekorować lukrem królewskim bądź zwykłym lukrem. Później schować aby do Wigilii dotrwały :)

A że mnie już do Świąt nie będzie bo trzeba trochę "pogospodyniować" więc życzę Wam moi mili aby Wasze serca radością, miłością i szczęściem przepełnione były a śpiew radosnych kolęd sąsiedzi słyszeli (jeśli oczywiście policji nie wezwą :))
Rodzinnych kochani :*

piątek, 14 grudnia 2012

Taki tam sosik- Royal Band

Wymyśliłam sobie sos do hamurrrgerów. Ale, że była pizza to wylądował na pizzy.
Składniki:
3 łyżki majonezu
łyżeczka musztardy
łyżka keczupu
szczypta papryki słodkiej mielonej (Royal Band)
szczypta curry
sól i pieprz.

Wszystko do  miseczki i wymieszać. Spróbować, jeśli nie pasuje to doprawić, jeśli za gęsty to dolać ciutkę wody. Zdążyłam zrobić zdjęcie, zanim sos zamienił sie w nicość :)

poniedziałek, 29 października 2012

Lniana kuracja wewnętrzna...

Skuszona działaniem na moje włosy, postanowiłam wypróbować siemię lniane wewnętrznie. Dziś minie piąty dzień kiedy piję glutka z siemienia. Mam nadzieje, że właściwości, które sa w nim ukryte cudownie odmienią mój look na lepsze :)
A co tam ma ukryte?
  • wielonienasycone kwasy tłuszczowe (WNKT) – gwarantują prawidłową budowę tkanki mózgowej, przyczyniają się do właściwego funkcjonowania hormonów, które regulują prawidłową przemianę materii; ponadto wpływają na obniżenie cholesterolu,
  • błonnik – korzystnie wpływa na pracę przewodu pokarmowego, pomagając w zaparciach, powracających biegunkach; ponadto pomaga usuwać z organizmu toksyny i gwarantuje uczucie sytości,
  • witamina E – ważna przy leczeniu między innymi miażdżycy i chorób serca, gdyż jest głównym antyoksydantem i uczestniczy w dostarczaniu składników odżywczych do komórek,
  • witaminy z grupy B – uczestniczą w przemianach węglowodanów, białek i tłuszczów, w wytwarzaniu czerwonych krwinek; pomagają w tworzeniu szpiku kostnego,
  • magnez, wapń, żelazo i cynk.
Zalety siemienia lnianego
  • przynosi ulgę osobom, u których stwierdzono wrzody,
  • pomaga powstrzymać biegunkę,
  • eliminuje zaparcia,
  • poprawia perystaltykę jelit,
  • przynosi ulgę przy nadkwasocie,
  • łagodzi dolegliwości związane ze stanem zapalnym oskrzeli i gardła (zwiększa wilgotność śluzówki),
  • pomaga wzmocnić koncentrację i usprawnia pamięć,
  • zapobiega wczesnym objawom demencji starczej,
  • zmniejsza uczucie głodu, powodując poczucie sytości,
  • przeciwdziała wzdęciom,
  • ma właściwości grzybobójcze i antyutleniające,
  • ma działanie podobne do estrogenu 
  • świetnie nawilża suche włosy, dlatego też jest stosowany jako składnik szamponów i odżywek,
  • można z niego sporządzić „kleik” do kąpieli zniszczonych paznokci,
  • można zastosować go w przygotowaniu maseczki do cery z problemami (zwartość witaminy E poprawi jej wygląd).
 Piję codziennie wieczorem, jest bezsmakowe. Nasionka sobie podgryzam i jest ich dość dużo. Bardzo mi smakują, nie mają jakiegoś wyrazistego smaku, ale lubię je chrupać. Można je wspypać do jogurtu czy musli. jak kto lubi. Narazie nie widzę zmian. Nic się nie dzieje, ale poczekam cierpliwie.

Przepis na siemię do picia:
Ok 2 płaskie łyżki stołowe siemienia
3/4 szkl letniej wody
Siemię zalać i odstawić na minimum 3 godziny.
Można przecedzić, ale ziarenka wydaje mi się, że posiadają najwięcej tych "dobroci"
Pić codziennie.
W ciągu dnia pić więcej płynów.

o siemieniu słów kilka...

Ziarenka te jakoś omijałam z daleka w przesądzeniu, że picie naparu z siemienia lnianego powoduje wzrost apetytu, a co za tym idzie wzrost wagi. Z racji tego, że mój apetyt jest tak czy siak nieposkromiony ostatnio postanowiłam się skusić. Moim celem jest wzmocnienie włosów od środka i od zewnątrz. Mój facet poproszony o zakupienie owego cuda zrobił minę jakby kosmitę zobaczył lub tez jakbym nie wiem skąd się wzięła. Siemię więc jako na pierwszy ogień miało naprawić moje włosy od zewnątrz. Więc ugotowałam  i po przecedzeniu wymieszałam z maską do włosów. Nałożyłam i o dziwo nie spływało, a trzymało się dzielnie. Zmyłam po 30 minutach i poszłam spać z lekko podsuszonymi włosami. Rano oniemiałam. Moje włosy były.... inne. Nie przesuszone na końcach, co wcześniej wyglądało jak siano, wygładzone, mocniejsze w dotyku, proste, łatwo się rozczesały. Takie fest :) O takich marzyłam. Niestety jedynym minusem był brak lśnienia, ale następnym razem spłukam wodą z octem i zobaczymy. Pod innymi względami siemię sprawdziło się cudownie.


Przepis na siemię o działaniu zewnętrzym:
1 łyżka stołowa siemienia
szklanka wody
łyżka maski do włosów

Siemię gotować 10 minut, przecedzić. Dodać maskę. Wymieszać
Trzymać na włosach do 45 minut, można pod przykryciem.
Maziaję stosować nie częściej niż raz na tydzień....