czwartek, 6 marca 2014

Pranie pranie pranie- Kapsułki Vizir-OPINIA

Nie aż tak dawno temu wzięłam i sie zapisałam do TRND i do ich projektu z kapsułkami piorącymi Vizir. Oczywiście nie liczyłam na żadne takie akcje, tak z ciekawości sie zapisałam. No i znalazłam się wśród "wybranych". Gdyby mi sie onowe one nie spodobały, to byście o nich tu nie czytali, ale że się spisały to czemu nie. Dowiedzcie się o nich, a co!




W opakowaniu mamy 15 sztuk pomarańczowych kapsułek. Kudłatej z miejsca się one spodobały i chciała się nimi bawić, ale oczywiście JA wyrodna matka musiałam jej zabrać. W pudełku miałam dwa opakowania - jedno rozdałam znajomym, nawet z mojego ubrałam trochę.
Sama wypróbowałam na swoich rzeczach. Próbowałam i na kolorach i na białych. Musicie wiedzieć, że na rynku są jeszcze dwa inne warianty kolorystyczne- niebieskie- dla osób o wrażliwej skórze- tu ukłon ponieważ dziecieciusie ubranka też można w nich prać, jeszcze nie sprawdzałam ich i pewnie nie będę ponieważ moja już wyrosła z alergicznych spraw pod względem środków piorących i teraz jej nic nie rusza, oraz zielone mające dać ubraniom świeży zapach.



Ja mam pomarańczowe mające dawać efekt legendarnej bieli Vizira. Wiecie już, że bardzo się polubiłam ze środkami do prania tego typu.

 Orginal Fresh zaskoczyły mnie właśnie tą bielą, myślałam, że to jakiś pic na wodę, a tu proszę, z miejsca podczas wieszania ubrań zauważyłam różnicę. Doskonale sobie radzi z plamami. Z tymi zaschniętymi też, no chyba że plama ma już z rok i jest popełniona rękoma mojej córy, tu nawet i kapsułka i wybielacz nie pomoże. Zastanawiam się, dlaczego ja wcześniej takiej bieli nie zauważyłam przy praniu innymi środkami. Wcale tu nie mówię, że pewnie mi reklama na psychę wjechała, ale uwierzcie mi reklamy to nie dla mnie, o Vizirze wiem tylko, że tam gdzieś Chajzer po domach latał czy coś, nawet nie przeczytałam wtedy dokładnie tego przewodnika co mi TRND przekazał, dopiero później jak czytałam  to się dowiedziałam że te kapsułki sa bardziej do białego.
Nawet cacy jest to, że przy tych kapsułkach nie muszę płynu do płukania używać, ciuszki są miękkie i lekko pachnące czymś kwiatowym. Ciekawa jestem  tych zielonych czy mocniej pachną. A jak nie muszę płynu używać to go nie muszę kupować, czyli kasiorka wpada do portfelika.
Jeszcze jedno. Jak mamy chłopa wyjątkowo odpornego na nasze wezwania i znajdującego milion powodów że nie moze on prania zrobić, to tu bez problemu słowami : Wrzuć mój ukochany, jedyny kapsułkę do bębna, przykryj praniem co tam rano posegregowałam i zapuść kochany maszynę, a stanie się cud :)))
Więc kobiety do boju, niech moc będzie z Wami!!!!


4 komentarze:

  1. jeszcze ich nie wypróbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie zdecydowanie kapsułki Vizir Original Fresh sa rewelacyjne. Nie uczulają, nawet dzieci. Nie zapychają szuflady, bo wkładasz je bezpośrednio do bębna pralki, a na kapsułkę wkładasz dopiero pranie. Wlewasz do szufladki płyn do płukania, jak używasz i włączasz pranie. Kapsułka sama się rozpuści. A na dodatek cudnie pachnie. Pranie po wyschnięciu nadal ma ładny delikatny zapach świeżości. Nawet po wyjęciu po kilku dniach z szafy zapach nadal się utrzymuje. Cena jak dla mnie bardzo przystępna bo około 20 zł za opakowanie 15 szt. Czyli wystarcza ci na 15 prań, czasami jak mam mocno zabrudzone to wkładam dwie kapsułki. lella1980

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już proszków nie używam, pralkę miałam zawsze tak ubabraną, że szok, a ta szufladka cieżko mi się wyciąga. Wolę zdecydowanie kapsułki, cieszę się , ze i u Ciebie sie sprawdzają.

      Usuń
  3. Dostałam kapsułki Vizir do testów. Na początku nie wierzyłam, że będą one skuteczne. Jakie było moje zdziwienie, gdy po pierwszym praniu pranie nie dość że było czyściutkie to jeszcze super pachnące. Kapsułki piorące Vizir są bardzo łatwe w stosowaniu, dają super efekty i świetnie pachną, nawet po kilku tygodniach :) Polecam wszystkim. Dość z tradycyjnymi, ciężkimi i rozsypującymi się proszkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)