Może jeszcze nie jestem włosomaniaczką. Nie wiem, kurcze nie wiem, ale mam zadatki na takową. Kiedyś pisałam Wam o moich włosach Tutaj , teraz sporo się zmieniło. Ba, nawet bardzo sporo. Warto czasem sie im przyjrzeć z bliska. Teraz już wiem mniej więcej jak mam je pielęgnować, co lubią, czego nie i robię to teraz jakoś naturalnie, weszło mi to w krew. Widzę jak reagują na kosmetyki i troche nieufnie podchodzę teraz do tych nie sprawdzonych. Alterrę kupiłam ze względu na boom blogowy i na to że najbardziej teraz stawiam na naturę na mojej głowie. Oto co o niej myślę.
SKŁAD
Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbardensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctoris Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** naturalne olejki eteryczne.
Maski nakładam niewiele. Działa ona bardzo nawilżająco na moje włosy, są miękkie już przy spłukiwaniu, dociążone i błyszcące. Nie zauważyłam żadnego wzmożonego rozdwajania się końcówek, czy jakiegokolwiek podrażnienia. Świetnie pielęgnuje, moje włosy to lubią. Nie po kazdej masce sie tak zachowują. Staram sie urozmaicać moim włosom pielegnację, ale Alterra jest jednym z najlepszych kosmetyków.
Jest taka jakby kremowa. Nie jest zbyt rzadka ani też zbyt gęsta. Dobrze sie nakłada na włosy i nie spływa. Jak dla mnie jest bardzo dobra.
Miękka tuba pozwala bardzo łatwo wycisnąć odpowiednia ilość kosmetyku. Opakowanie jest mocne i trwałe. Napisy się nie zmazują, a informacje zawarte na tubie są wystarczające. Szata graficzna mi sie podoba.
Na składach się tak aż bardzo nie znam, choc teraz bardziej patrzę na składy na opakowaniu. Alterra zawiera naprawdę dużo olejków a w połączeniu ze sobą tworzą świetny zespół.
Myślę, że nie jestem w stanie określić jaki to jest zapach, jakieś cytrusy, coś tam. Tak trochę mnie drażni, ale nie wącham specjalnie tubki, a na włosach pozostaje krótko.
Najlepsze jest to w tym wszystkim, że kiedy pierwszy raz użyłam tej maski przesuszyła mi włosy. Wściekłam sie trochę, bo spodziewałam się innego efektu. Ciutkę sie do niej zniechęciłam, ale później zaczęłam dodawać ją do laminowania, gdzie dobrze się sprawdzała. Po jakimś czasie dałam jej jeszcze jedną szansę i nie żałuję bo pięknie pieści teraz moje włosy. Teraz już nie wyobrażam sobie, że mogę jej nie mieć.
5/5
CENA ok 9 zł/150 ml
Kupię ponownie? TAK
bardzo fajna ta maska :)
OdpowiedzUsuńRewelacyjna cena.
OdpowiedzUsuń