środa, 13 marca 2013

Paczuszka Pro Vag

Mała bo mała, ale przyszła  próbka żelu oraz 1 tabletka, z kalendarzykiem, kalendarzem miesiączkowym i ulotką.

wtorek, 12 marca 2013

AA intymna pro-emulsja do higieny intymnej dla najmłodszych-OPINIA

Ważne strefy kobiecego ciała wymagają szczególnej ochrony. AA wyszła naprzeciw oczekiwaniom mam najmłodszych kobietek i oddała na półki sklepowe specjalistyczną emulsję do higieny intymnej dla dzieci od 3 lat. Kupiłam ją, bo właściwie to nie wiadomo jak dbać o cipuszki małych królewien, bo mydłem nie za bardzo, płyn chyba nie to ph. Sama woda też raczej odpada.

DZIAŁANIE                                                                      
Żel jest bardzo łagodny dla skóry, delikatnie myje i odświeża. Nie powoduje żadnych podrażnień ani alergi, zarówno chroni przed różnymi infekcjami. Nic nie piecze nic nie szczypie.

KONSYSTENCJA                                                                
Jest to rzadki żelik, który tworzy delikatną piankę. Dobrze się spłukuje.          
   
ZAPACH                                                                               
Jest on bezwonny i nie martwimy się o substancje zapachowe, które czasem podrażniają delikatną skórkę.    

OPAKOWANIE                                                                 
Tu ogromny plus za pompkę, dziecko łatwo samo może sobie z niej wycisnąć odpowiednią ilośc kosmetyku. Opakowanie 200 ml nie jest zbyt duże. Ma ładną szatę graficzną.   
                  
PODSUMOWUJĄC                                                                               

Jest to dobry płyn o świetnych własciwościach. Niestety nie jest on zbyt wydajny, a przy takiej cenie warto by było postarać się o większą. Wielki plus za pompkę, która daje rade nawet przy końcówce produktu, za delikatność, działanie przeciwzapalne i hipoalergiczność. Momo ceny i tak pewnie kupię ponownie, bo dla mojego dziecka jest dobry.




piątek, 8 marca 2013

Naturia body- Odżywczy Balsam do ciała- OPINIA

Dzięki współpracy z firmą Joanna otrzymała balsam Naturia- z oliwą z oliwek. Sama wybrałam właśnie ten ponieważ jest odżywczy. Dość sceptycznie podchodziłam do oliwek, bo kiedyś tam w zamierzchłych czasach naraziłam się na kosmetyk z tym składnikiem, który zwalił mnie z nóg- zapachem. Jeszcze mnie otrząsa jak o tym pomyślę.




DZIAŁANIE                                                                                           

Jest to produkt, który w stu procentach spełnia me oczekiwania. Po zastosowaniu skóra rzeczywiście jest dobrze odżywiona. Jest delikatna w dotyku a przy tym jędrna. Bardzo mi się podoba efekt jaki balsam wywołał. Po zastosowaniu na te najbardziej suche partie ( tam zawsze sprawdzam działanie kosmetyku) ciała, skóra nawet po kilku godzinach pozostała miękka i nawilżona.

KONSYTENCJA                                                                                           

Cóż moge napisać w tym temacie? Balsam jest gęsty, ale nie tak gęsty, aby się go nie dało wycisnąć. Po rozmasowaniu biały kosmetyk z dość zwartej konsystencji zmienia się w delikatne mleczko, które bardzo szybko się wciera, a jeszcze szybciej wchłania. W porównaniu z poprzednim balsamem, który opisywałam ten to niebo do ziemi. Niewiele go trzeba aby pokryć całe ciało, przez co jest bardzo wydajny.

ZAPACH                                                                                                           

To czego bałam się najbardziej, a nie ma czego. Jest śliczny.  Ma on zapach z nutą kwiatową, lekko „kremową” i nie ma tutaj żadnej woni odbiegającej od „ładnej” czy „naturalnej”. Ładnie eksponuje się na skórze i uprzyjemnia codzienną pielęgnację.

OPAKOWANIE                                                                                                     

Duża butla dostarcza dużo informacji o tym czego akurat mamy okazję używać. Szata graficzna przedstawia soczyste oliwki, całość jest w odcieniach zieleni. Masywne otwierane wieczko dobrze chroni zawartość, ale łatwo się otwiera. Butla jest lekko wyprofilowana, ale przez to, że jest duża przy moich małych dłoniach to i tak nie ułatwi mi trzymania. 

PODSUMOWUJĄC                                                                                                  

Jest to bardzo dobry kosmetyk. Podczas ciągłego stosowania problem mojej przesuszonej skóry znikł. Balsamuje się codziennie i ciszy mnie fakt, że utrzymuje nawilżenie tak długo, podczas gdy niektóre kosmetyki sobie z tym nie radzą. Duże opakowanie jest ogromna zaletą, a zapach zniewala. Polecam spróbować bo naprawdę warto.


Ocena 10/10
Cena ok 9zł/500ml

Kiedy w domu ma się niejadka :)

Stwierdzam fakt, że moja córka jest centralnym niejadkiem. Normalnie powietrzem to dziecko zyje, bo innego wytłumaczenia nie ma. I w tej właśnie chwili moja kreatywność wystawiana jest na ciężkie próby kulinarne i manualne. Więc wymyślam, łechczę jej podniebienie różnymi pysznościami, katuję czasem żądając pomocy w kuchni i chwytając się wszystkich możliwych sposobów. Najbardziej lubi naleśniki i kluchy. Więc postanowiłam to pierwsze jakoś przeinaczyć. Tak więc zrobiłam ciasto naleśnikowe:
mleko
mąka
jajo
ciut oleju
woda gazowana
kakao rozpuszczalne
wszystko zostało ładnie wymieszane i rzucone partiami na patelnie, do której zwykle nic mi się nie przysmala.
W środek owych placuchów
nałożono nutelli i dzemu
a wierzch przyozdobiony
sosem
polewą krówkową i gwiazdkami. 
Zostało wsyśnięte zanim jeszcze zdążyłam herbatę zrobić.
Królewskie śniadanie dla królewny niejadki :)




piątek, 1 marca 2013

Płyn do soczewek- Dream Eye- OPINIA

Dream- Eye- strzeżcie się soczewkowcy :)

Płyn ma spełniać pięć funkcji. Niestety z opakowania nie wyczytamy dużo jeśli nie znamy angielskiego lub ...chińskiego??? Moje wrażenia nie są wzniosłe. Zdarzało się, że soczewki nie były „nawilżone”, po włażeniu szczypały i trzeba było dobrze przemyć, aby użytkować. Zdarzyło się, że płyn nie rozkleił soczewek- chodzi o to, kiedy wkładając do pojemnika dwoma palcami soczewkę, ściskamy ją, składa się na połowę, by po otoczeniu płynem nabrała swego pierwotnego wyglądu. Ten płyn nie rozkleił jej nawet przez osiem godzin. Ogólnie nie polecam bo nazwa Dream Eye ma niewiele wspólnego z tym co znaczy. Taki sobie najgorszy jakiego używałam.

Ocena 0/10
Cena 5,99 za 150 ml
Kupię ponownie? NEVER